Pogoda iście dzicza, piękna knieja , sympatyczni koledzy i uroki polskiej jesieni. Tak przywitało Diany z całej Polski łowisko w Siennicy Różanej i w Rejowcu. Spotkanie rozpoczęło się od wyjść indywidualnych w piątkowy wieczór , który rozświetlał spory rogal księżyca. Polowałyśmy w dwóch kołach łowieckich KŁ nr 4 Sokół w Rejowcu i KŁ nr 16 Szarak w Krasnymstawie. Koleżanka Marta Krawiec i niżej podpisana położyły po dziku. Kolejny dzień 28 październik byl dniem wypełnionym po brzegi atrakcjami. Rano polowanie zbiorowe na kukurydziskach, wspólne zdjęcie z królową polowania Anią Trochym, która pozyskała dwa dziki, ognisko, wystawa białej broni w Muzeum Krasnostawskim, a wieczorem uczta dla oka na Ogólnopolskim Turnieju Tańca w Siennicy Rożanej. Nie zabrakło czasu również na wieczorną biesiadę, na którą diany przygotowały specjały z dziczyzny. Spotkanie zakończyło się niedzielnym wyjściem w łowisko i pokazem polowania z ptakami łowczymi. Pogoda trochę przykróciła nam czas polowania ale nie zapał . Dziękujemy za wspólnie spędzone chwile w łowisku i za przychylność Św. Huberta. A koleżance Ani Dudek Janiszewskiej za zainicjowanie drugiej już Jesiennej Szkoły Dian. Do zobaczenia za rok.

Anna Jańczak

 

Pomnik Diany Wschowskiej powstał dzięki zaangażowaniu  wielkiej rzeszy miłośników  łowiectwa oraz strażników  myśliwskiej tradycji .

Historia tajemniczej Zofii Gorzeńskiej z Gruszczyńskich, której król August III Sas nadał tytuł Łowczyni Wschowskiej intryguje współczesnych myśliwych podobnie jak miało to miejsce w połowie XIX wieku , kiedy postawiono pomnik na jej cześć a plac otrzymał imię Diany.

Myślistwo i łowiectwo w polskiej tradycji zajmowało ważne miejsce, literatura wszech czasów podejmowała ten motyw .W starożytności grecką opiekunką łowów i zwierzyny była Artemida, jej rzymski odpowiednik to Diana. Czasy chrześcijańskie , prócz  najsłynniejszego św. Huberta , za opiekuna myśliwych uważają św. Michała i św. Jerzego.

Zachwyt nad tradycją i obyczajowością myśliwską znaleźć można w utworach M. Reja, Jana Kochanowskiego czy Adama Mickiewicza. Pierwotne traktowanie polowań jako źródło pożywienia  ustąpiły miejsca rytuałom, obrzędom i tradycjom kultywowanym do czasów współczesnych a zawirowania dziejowe nie stały się przeszkodą do hołdowania pięknej  myśliwskiej tradycji .

Wszystkim naszym poczynaniom towarzyszy miłość do natury, zachwyt nad jej pięknem oraz umiłowanie tradycji łowieckiej zapisanej na kartach polskiej historii.\

Jubileusz V- lecia odsłonięcia pomnika DW zbiega się z 10 rocznicą powstania Stowarzyszenia Polskich Dian. Z racji święta życzę  wszystkim koleżankom niezapomnianych chwil w łowisku, przychylności św. Huberta oraz wszelkiej pomyślności. Szczególnie ciepłe słowa kieruję pod adresem Ewy Maj – inicjatorki odtworzenia pomnika naszej patronki. Całej myśliwskiej braci, honorowym patronom, sponsorom oraz tym, którzy przyczynili się do realizacji projektu serdecznie dziękuję z myśliwskim pozdrowieniem” Darz Bór”

 

 

                                                                                                                      Prezes SPD Anna Jańczak

Zdjęcia - autor Tadeusz Nowak

Zdjęcia "Polowanie Przydroże" - autor Tadeusz Nowak

W dniu 12 sierpnia 2017 r koleżanki Diany już po raz IX uczestniczyły w Pucharze Dian w Chełmie w Kumowej Dolinie. Organizatorem zawodów był Zarząd Okręgowy w Chełmie, który przeprowadził rywalizację sprawnie , bezpiecznie i jak zwykle wraz z  obdarowaniem koleżanek w prezenty. Pierwsze miejsce zdobyła Patrycja Mękal z Tarnobrzegu wynikiem 393 pkt, drugie miejsce nasza koleżanka z SPD Ewa Piątkowska wynikiem  375 pkt., trzecie miejsce Marta Grabczak Krawiec z Rzeszowa z wynikiem 352 pkt. W pokera bezkonkurencyjna okazała się Ula Sokólska z Łomży.   W przeddzień zawodów koleżanki Diany  gościły  i nocowały w Leśniczówce Nadleśnictwa Włodawa i u koleżanki Anny Jańczak.  Był nawet czas na krótki rekonesans nad Jezioro Białe w Okunince. 

Gratulujemy zwyciężczyniom i zapraszamy na X jubileuszowe zawody za rok.

Ostatni weekend lipca br. był pod znakiem polowania na rogacze w rejonie bialskim na Podlasiu a możliwe było dzięki naszej koleżance Małgorzacie Matyszuk, która poddała pomysł a Zarząd Koła Łowieckiego Nr 12 "Ogar"w Białej Podlaskiej, podjął decyzję i ogromny trud zrealizowania tego wyzwania. Tak więc w piątkowe popołudnie Diany z różnych stron Polski, dotarły do miejsca zbiórki a był to Hotel "Lostos" w Woskrzenicach Dużych (tak przy okazji, warunki bardzo dobre), pogoda dopisywała, więc kolacja mogła odbyć się na świeżym powietrzu w klimatycznej altance. Miłym zaskoczeniem, było wręczenie przez Zarząd koła każdej uczestniczce przepięknych pamiątkowych dyplomów ale Diany były również przygotowane, miały dla swoich kolegów upominek, który trafił na ręce prezesa Jerzego Jakubiuka. Wspaniała kolacja była okazją do wymiany doświadczeń, wzajemnego przedstawienia poszczególnych rejonów w którym polują Diany oraz przybliżenia przez zarząd, łowisk w których następnego ranka Diany będą polowały. Dziewczyny były w dwóch grupach pierwsza polowała w obwodzie nr 7 a druga na obwodzie nr 35, następnego dnia była zamiana. Malownicze, spokojne okolice napełniały serca dian pozytywną energią a jeśli chodzi o polowanie to powodów do radości było dużo, Diany pozyskały 7 rogaczy oraz dzika. Złomem zostały udekorowane: Mariola Parczyńska za 2 rogacze, Ania Trochym za jednego rogacza, Sylwia Głazowsaka za dwa rogacze, Monika Kwaśna za dwa rogacze a autorka tekstu za pozyskanie jednego dzika. Warto wspomnieć, że dzik był pozyskany na terenie zagrożonym afrykańskim pomorem świń, więc procedury postępowania z tuszą musiały być zachowane ze szczególną starannością. Szybko nadeszła pora wyjazdu i czas pożegnania, uczestniczki polowania na łamach naszej witryny jeszcze raz wyrażają swoje serdeczne podziękowania Zarządowi Koła Łowieckiego Nr 12 "Ogar" w Białej Podlaskiej oraz kolegom myśliwym tego koła za wspaniałe chwile, gościnność, serdeczność, życzliwość i tak by można jeszcze tych przymiotników wymieniać....- dziękujemy bardzo, do zobaczenia w łowisku. Darz Bór.

Renata Walczak Przybylska

 

Już po raz kolejny w dniu 25.06.2017 r nasze  koleżanki w składzie Anna Jańczak, Mariola Parczyńska, Monika Szymkiewicz oraz Anna Trochym reprezentowały Stowarzyszenie Polskie Diany podczas Dni Kultury Łowieckiej w Kozłówce. Diany prezentowały swoje osiągnięcia w łowiectwie, strzelectwie, kulinariach oraz edukowały dzieci, młodzież i osoby dorosłe odwiedzające nasze stoisko. Podczas imprezy można było spróbować wyrobów z dziczyzny, posłuchać muzyki myśliwskiej, obejrzeć wystawy, trofea, skóry oraz psy ras myśliwskich. Dla naszych ,,milusińskich,,  Z.O. PZŁ  w Lublinie wraz z naszymi koleżankami przygotowali różne atrakcje  w postaci  kolorowanek, książeczek edukacyjnych, słodyczy, balonów oraz animacji dla dzieci - malowanie twarzy. Stoisko nasze cieszyło się ogromnym zainteresowaniem wśród dzieci jak i dorosłych.Nawiązałyśmy nowe kontakty z koleżankami Dianami, kolegami myśliwymi  oraz z sympatyczkami i sympatykami łowiectwa z sąsiednich okręgów. Odwiedzający mogli posmakować wyrobów z dziczyzny; kiełbasy i smalcu z dzika jak również degustować swojskich nalewek.

                                                                                                                                                                                 Darz Bór!
Monika Szymkiewicz
 

25 marca 2017 roku  w Sękocinie koło Warszawy  odbyło się kolejne zebranie Stowarzyszenia. Frekwencja dopisała, założenia i plany na następny sezon przygotowane, realizacja obchodów V- lecia pomnika Diany Wschowskiej ustalona. Po zebraniu imieninowa biesiada, którą przygotowała koleżanka Mariola Parczyńska. Mogłyśmy również w ciagu tego weekendu zwiedzić Międzynarodowe Targi Expo Hunting w Warszawie, w których Diany czynnie brały udział promując łowiectwo.

Dziękujemy i Darz Bór.

 

Już po raz trzeci w sobotę 28 stycznia, członkinie Stowarzyszenia Polskie Diany mogły polować na dzikie bażanty w Nałęczowskich obwodach należących do Kola Łowieckiego nr 91 Azotrop w Puławach. Już w piątek wieczorem rozpoczęłyśmy wypoczynek w zaprzyjaźnionym obiekcie Willa Aurelia , wizytą w klimatycznym kompleksie SPA . Basen , saunę i jacuzzi miałyśmy do wyłącznej dyspozycji , wiec zabawa była odprężająca . W sobotę  rano , przy niewielkim mrozie i przepięknie świecącym słoneczku , którego promienie odbijał śnieżek, strzeliłyśmy po koguciku. Królową polowania została Ania Jańczak , vice królową  ja , miłośnikiem kogutów Małgosia Matyszuk.  Towarzyszył nam prezes Koła Tomek Wójcicki,  podłowczy Henryk Zając , a nagankę stanowili Wojtek Słotwiński , Tomek Więckowski i Adam Buczyński z Koła nr 67 Krogulec w Lublinie wraz w czeskimi wyżłami- Kimem , Bolo i najmłodszym narybkiem, 5 miesięcznym Fuksem.  Ale najlepszą atrakcją był wieczorny kulig po okolicznych wąwozach .  Sanki ciągnęły rącze koniki , a pochodnie oświetlały nam drogę. I jeszcze to rozgrzewające ognisko z kiełbasą , bigosem i  grzanym winem,  na które można tylko się dostać, zjeżdżając z 30 m skarpy na workach wypchanych sianem. W niedzielę czekał  specjalnie przygotowany dla nas 45 min. antystresowy seans jodowy w Jaskini Solnej znajdującej się w Hotelu Przepióreczka , który gościł nas przez 3 dni i 15 min. masaż w fotelu relaksacyjnym. I tak zrelaksowane rozjechałyśmy sie do domów gotować rosół z bażanta.  

Mariola Parczyńska

Diany miały kolejną okazję do wspólnego spotkania zwieńczonego polowaniem na zające, które odbyło się 3 grudnia 2016r a było możliwe dzięki uprzejmości kolegów z mojego koła, zrezygnowali z jednego terminu, aby koleżanki po strzelbie mogły spróbować swoich sił na polach i łąkach, gdzie króluje zając.

Dziewczyny przyjechały w piątkowy wieczór do Baru Europa, lokalu naszej koleżanki, tam z udziałem członków Zarządu koła gospodarzy i realizatorami Magazynu Łowieckiego Darz Bór mogły sobie pogawędzić.

W sobotni poranek wszystkie diany spotkały się na błoniach przy Warcie, w tle majaczyły ruiny warownego zamku wzniesionego przez Kazimierza Wielkiego w XIV wieku. Po porannej odprawie, diany wyruszyły w łowisko a polowałyśmy na terenach sąsiadujących z rzeką Wartą, szaraków trochę było, niektóre z nich skutecznie ratowały się ucieczką do tyłu lub śmiało pokonały linię myśliwych, ostatecznie na pokocie leżało 11 zajęcy. Królową polowania została Renata Walczak Przybylska- pozyskała 3 szt, v-ce królestwo przypadło - Dominice Socha z ZO Konin a królową pudlarzy została Bernadeta Lewicka z ZO Słupsk.

Kilka koleżanek po raz pierwszy pozyskało zająca, więc zgodnie z tradycją pomazane zostały farbą z pozyskanej zwierzyny - rytuału dokonał prezes Koła Łowieckiego "Jeleń" w Kole - Bogusław Potyralski.

Spotkanie zwieńczone było biesiadą i opowieściami jakie to te zające były szybkie i jak skutecznie diany  strzelały. W imieniu własnym i uczestniczek polowania jeszcze raz dziękuję kolegom z KŁ "Jeleń" w Kole za udostępnienie łowiska.

 A jak to polowanie widzieli Jarosław Kowalski i Dawid Szczawiński zobaczymy w kolejnym odcinku Magazynu Łowieckiego Darz Bór.

 

Listopadowe mgliste popołudnie nie ułatwiło podróży trzydziestu dianom zmierzającym z różnych stron Polski na konferencję i polowanie do Słońska, niewielkiej miejscowości położonej w dolinie Warty w województwie lubuskim, przylegającym do Parku Narodowego "Ujście Warty" . Wiodącymi tematami konferencji były: "Kulturotwórcza rola łowiectwa", "Kobieta w języku łowieckim" oraz "Kiedyś łowy, dziś "krwawy sport" czyli rzecz o wizerunku myśliwego w społeczeństwe. Wykłady przygotowali , MirosławWieckowski, Renata Janicka-Szyszko oraz Mateusz Karkoszka , diany miały możliwośc zapoznać się z twórczością Włodzimierza Korsaka, przyrodnika, podróżnika i pisarza związanego z łowiectwem i ziemią gorzowską.

Sobotni poranek zapowiadał się, że będzie mglisty i tu nadzieja o niskich lotach gęsi przepadła, jednak diany tak łatwo nie popadają w zniechęcenie, ochoczo o szóstej rano stawiły się na zbiórce, skąd po odprawie, koledzy myśliwi rozprowadzili je w łowisku. Koncert gęsi, kaczek, żurawi i innych mieszkańców rozlewisk zapierał dech w piersi i to zapewne usprawiedliwiło skromny efekt końcowy polowania.

Królową polowania została Kinga Stopa-Garncarz ZO PZŁ Rzeszów, wicekrólestwo przypadło równorzędnie Beacie Hein i Beacie Gębala, obie z ZO PZŁ Piła, natomiast najwięcej strzałów oddała Beata Karpińska z ZO PZŁ Płock, więc odebrała zasłużony medal króla pudlarzy.

Wrażenia z pobytu w Słońsku na długo pozostaną w pamięci uczestniczek, diany serdecznie dziękują kolegom z Kół Łowieckich "Dzik" i "Łyska" ze Słońska oraz "Czarny Bór "z Klesna, którzy przygotowali tę ucztę duchową i nie tylko. Szczególne podziękowania kierujemy do pomysłodawcy przedsięwzięcia- Francuszka Jamniuka Prezesa KŁ "Dzik" w Słońsku.

Darz Bór.

W mikołajkowy weekend w cyklicznym spotkaniu organizowanym przez nasza koleżankę Małgorzatę Żyłę wzięło udział kilka dian ze stowarzyszenia. Polowanie w białej oprawie w KŁ Hubert w Oleszycach przygotowane było jak zawsze perfekcyjnie. Atrakcją spotkania była Śnieżynka, która obdarowała nas prezentami. Koło Łowieckie gościło również przedstawicieli Zarządu Okręgowego z Przemyśla . Nasza koleżanka gościnnie przyjęła nas w swoich progach. Dzięki Gosiu !

 
Dzień wcześniej wszystkie  koleżanki ze stowarzyszenia polujące u Małgorzaty miały przyjemność uczestniczyć w polowaniu w OHZ Wierzchosławice organizowanym przez koleżanka Liliannę Nowak. Było również mikołajkowo a i zwierzyna dopisała.

Galeria

Pierwsze polowanie zbiorowe w tym sezonie rozpoczęłyśmy w nadmorskiej miejscowości Choczewo. Na zaproszenie naszej koleżanki Marleny Florek członkini KŁ "Ponowa w Gdyni" odpowiedziało 19 Dian z całej Polski. Bogate tereny w dzika i jelenia zapewniły nam pociechę dla oka jak i emocje związane z uczestnictwem w polowaniu. Klucze i klęgor żurawi mówiący o zbliżającej się zimie utrwaliły nas w przekonaniu, że rozpoczynający się sezon polowań zbiorowych może się okazać równie satysfakcjonujący jak pierwsza w tym sezonie zbiorówka! Dziewczyny wykazały się ostrożnością i przemyślanymi strzałami, co sprawnie ułatwiło prowadzenie polowania, a miła i sympatyczna atmosfera panująca na polowaniu dowiodła, że warto organizować więcej takich spotkań.

Królem polowania została nasza sympatyczna koleżanka Bernadeta Lewicka, która swoim doświadczeniem i celnym okiem pozyskała pierwszą łanię. Równie bardzo celnym okiem i spokojem ducha wykazała się Katarzyna Stefańska, która został Vice Królem polowania pozyskując drugą łanię. Marzanna Adamczyk ze swoimi talentami pozyskała cielaka, co pozwoliło jej zostać Vice Vice Królem polowania. Wszyscy uczestnicy polowania otrzymali pamiątkowe medale nawiązujące do polujących Dian. Po tak pięknym pokocie wybrałyśmy się na biesiadę w starym Dworku w Starbieninie, gdzie suto zastawiony stół uwieńczył nasze poranne zmagania z naturą, a w niedzielny poranek dziewczyny wybrały się nad nasze piękne morze. Stowarzyszenie Polskie Diany pragnie podziękować Kołu Łowieckiemu "Ponowa w Gdyni" za możliwość polowania na ich trenie, za świetną organizację polowania i biesiady, za niezapominane chwile i emocje z nimi związane. Dziękujemy!!!!!!

Galeria